Dom Herbat Blog – Wszystko o herbacie

Dom Herbat - Mago Merlino tea house


Dodaj komentarz

Rocco – herbaciany alchemik z Florencji

To był gorący sierpniowy wieczór i zarazem środek naszych włoskich wakacji. Po całym dniu zwiedzania Florencji i obowiązkowej sieście postanowiliśmy wybrać się na wieczorny spacer. Nie mieliśmy żadnego konkretnego celu, po prostu spacerowaliśmy florenckimi uliczkami na zasadzie zupełnej intuicji. To zresztą nasz ulubiony sposób poznawania nieznanych miast.

Dom Herbat - Florencja
Zatrzymaliśmy się przy rogu jednej z kamienic zastanawiając się czy pójść w lewo, czy prosto. Wybór padł na drugą opcję i całe szczęście. Po zaledwie kilkunastu krokach zauważyliśmy niepozorne drzwi i witrynę z lampionem rozbłyskującym napisem „Mago Merlino Tea House”. W pierwszej chwili ciężko nam było uwierzyć w to co widzieliśmy, bo ilu trzeba zbiegów okoliczności, aby herbaciarze z Gdańska, spędzający wakacje w kraju kawy i spacerujący na oślep po nieznanym mieście trafili na ukrytą w bocznej uliczce herbaciarnię.

Dom Herbat - Mago Merlino tea house

Los jednak dobrze wiedział gdzie nas prowadzi. Nie dość, że przekraczając próg Mago Merlino wkroczyliśmy do świata herbaty, to był to zarazem świat orientu i magii. Dopiero po chwili oraz po tym jak zdradziliśmy kim jesteśmy dotarło do nas również to, że tutaj nie tylko samo miejsce jest magiczne, ale i jego właściciel. Rocco, gdy tylko dowiedział się , że mamy sklep internetowy z herbatami w Polsce rozpromienił się cały i zaczął nas traktować jak wieloletnich przyjaciół. Nagle każde miejsce w lokalu stało dla nas otworem, a my z Rocco ponad godzinę wymienialiśmy się naszą wiedzą o herbacie i miłością do tego napoju.

Dom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea house

To jednak co działo się kiedy zamówiliśmy Brodo Zen, czyli sporządzaną przez Rocco mieszankę oolonga, piołunu i szafranu było już czystą magią. Zresztą sama kuchnia wyglądała jak połączenie pracowni alchemicznej z apteką. Półki pełne aptekarskich fiolek z różnego rodzaju ziołami i przyprawami, tradycyjny stalowy czajnik (bo według naszego gospodarza woda do herbaty powinna być gotowana na ogniu), aromatyczne owoce i mnóstwo czarek, filiżanek, czajników, dzbanuszków i tajemniczych puszek wypełnionych herbatami. Najbardziej niesamowite było jednak to, że większość ziół i przypraw Rocco sam osobiście przywiózł z Maroka. Ma tam bowiem swoich zaprzyjaźnionych kupców, którzy zaopatrują go w najlepszy jakościowo towar od wielu lat. Rocco trzy razy w roku kupuje bilet na jedną z tanich linii lotniczych i po kilu dniach w Maroku wraca z bagażami wypełnionymi aromatycznymi skarbami.

Dom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea house

Nie dziwi zatem, że zioła i przyprawy traktuje wręcz z czułością i może opowiadać o każdym z nich przed długi czas. Tak było także w przypadku zamówionego przez nas naparu. Najpierw była opowieść o oolongu, który wsypawszy do czajniczka Rocco przelał odrobiną wrzątku, aby „obudzić” herbatę i przygotować ją na przyjęcie smaku i aromatu dodatków, a potem, kiedy ostrożnie dodawał ze swoich fiolek piołun i szafran popłynęły opowieści o marokańskich dostawcach i uprawach.

Dom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea houseDom Herbat - Mago Merlino tea house

To jednak co najważniejszego padło w tej rozmowie, to stwierdzenie Rocca, że picie herbaty to nie tylko zwyczaj spożywania napoju, ale idąca też za tym cała filozofia życia. Kiedy zaś rozmawialiśmy o biznesowych aspektach herbaciarni, usłyszeliśmy, że nie prowadzi jej dla pieniędzy, bo mnóstwa ich na tym nie zarobi, ale robi to dlatego, aby dzielić się z innymi swoją pasją i ich uszczęśliwiać. I jak tu się nie czuć doskonale w takim miejscu, z takim gospodarzem.

Dom Herbat - Mago Merlino tea house

Jeżeli będziecie kiedyś we Florencji i będziecie mili ochotę na łyk pysznej herbaty i odrobinę magii wpadnijcie do Rocco. Tutaj znajdziecie wszystkie potrzebne informacje o tym cudownym miejscu, które stworzył: https://www.facebook.com/magomerlinoteahouseflorence/

Reklamy


1 komentarz

Odkryj chłodne oblicze herbat cz. 7 – Klasyka, czyli niezawodne Ice Tea

W naszym letnim cyklu ze sposobami na pokonanie upałów musiała się też pojawić klasyczna Ice Tea na bazie czarnej herbaty. Proponujemy Earl Grey Orange, choć każda inna czarna herbata też będzie dobra.
Dom Herbat - Earl Grey Orange
Teraz kiedy mamy już zaparzoną herbatę (najlepiej krótkie parzenia ok. 3 minut), dodajemy do niej trzcinowy cukier (ilość wedle uznania), dolewamy niewielką ilość wody i zakańczamy nasze dzieło dorzucając kostki lodu.
Ice Tea najlepiej podawać w wysokich szklankach wypełnionych lodem i ze słomką do picia.
Dom Herbat - China-Sencha-cut


1 komentarz

Odkryj chłodne oblicze herbat cz. 6 – Herbaciane Mohito, dla grzecznych i tych mniej…

Mohito to sztandarowa pozycja we wszystkich plażowych barach z drinkami. My jednak zaproponujemy Wam jej herbacianą wariację. To czego potrzebujecie to zielona herbata China Sencha, 1 limonka, ok. 5 listków mięty i łyżka trzcinowego cukru.

Dom Herbat - China Sencha

A teraz do dzieła:

  • Do shakera lub wysokiej szklanki wlejcie wyciśnięty sok z limonki, wrzućcie liście mięty i zasypcie to łyżką trzcinowego cukru.
  • Następnie dorzućcie kostki lodu (najlepiej lekko skruszone) do wysokości 2/3 szklanki lub shakera.
  • Całość zalejcie zimną (świeżą ale przestudzoną) zieloną herbatą China Sencha.

Jeśli macie ochotę trochę połobuzować, możecie powyższe wzbogacić kieliszkiem białego rumu 😉

Dom Herbat - herbata Karkade


Dodaj komentarz

Odkryj chłodne oblicze herbat cz. 5 – Herbata Karkade, czyli egipski sposób na upały

Dziś w cyklu poświęconym przetrwaniu wysokich temperatur nawiążemy do starożytnej egipskiej tradycji . Wbrew pozorom nie odwołamy się do Ra – mitologicznego boga Słońca, tylko skupimy naszą uwagę na hibiskusie, zwanym też malwą sudańską. Daje on napar o intensywny czerwony kolorze i lekko kwaskowatym, orzeźwiającym smaku. To właśnie z niego od dawnych czasów Egipcjanie przyrządzają swoją doskonale gaszącą pragnienia podczas letnich upałów herbatę Karkade. Poniżej podpowiadamy dwa sposoby jej podania:

Dom Herbat - herbata Karkade

Propozycja I – Karkade na upały:
– przygotuj napar z hibiskusa – 1 łyżeczka na filiżankę (180-200 ml), susz z hibiskusa zalewamy gorącą wodą (odczekajmy 1-2 min aż temp. spadnie do ok. 85-90 st C), czas zaparzania: 5-10 min (im dłużej tym lepiej)
– odstaw do ostygnięcia
– dodaj cukier demerara, listki świeżej mięty, kostki lodu

Propozycja II – Karkade na zimno:
czyli do dzbanka wsypujemy susz hibiskusa i zalewamy zimną wodą (może to być woda mineralna). Dzbanek odstawiamy do lodówki na 5-8 godzin. Podajemy z tymi samymi dodatkami jak Karkade na upały.

 

Dom Herbat - Mango tango1


Dodaj komentarz

Odkryj chłodne oblicze herbat cz. 4 – Lemoniadowe tango z mango

To już kolejny odcinek z naszego cyklu podpowiadającego jak przetrwać upały. Dziś nie tylko będzie rześko, ale i zarazem mega cytrusowo, bo gwiazdą tego odcinak jest wyjątkowo aromatyczna herbata Mango Tango. Ananas, mango i kawałki pomarańczy wzmocnione truskawką i nagietkiem oraz doprawione najdroższą przyprawą świata – szafranem, tworzą niepowtarzalną kompozycję smaku i aromatu. Szafran dodatkowo nadaje naparowi intensywnie żółtą barwę.

Dom Herbat - Mango tango
Ta herbata doskonale sprzedaje się przez cały rok, ale z okazji lata możemy zastosować mały prosty trick, który zamieni ją w zdrową cytrusową lemoniadę. Zaparz dzbanek herbaty i ukryj go gdzieś tak, aby domownicy nie wypili całego naparu nim ostygnie. Następnie wrzuć do środka kilka kostek lodu i gotowe. Zapewniamy, że będzie to hit ogrodowych i balkonowych spotkań.

maroko_herbata1


Dodaj komentarz

Odkryj chłodne oblicze herbat cz. 3 – Marokański powiew mroźnej mięty

Dziś kolejny odcinek z cyklu podpowiadającego jak przetrwać dni wysokich temperatur. Naszą propozycją jest mocno chłodzące i orzeźwiające połączenie chińskiej zielonej herbaty Gunpowder z listkami suszonej mięty Nana. Herbata ta nosi nazwę Herbaty Marokańskiej, bo tworzona jest według tradycyjnej marokańskiej receptury Tuaregów, zwanych ludźmi Sahary.
Dom Herbat - Herbata Marokańska
Na uwagę zasługuje fakt, że w tej herbacie zastosowano inną odmianę mięty niż w zwyczajowo dostępnych u nas herbatach miętowych. W tych drugich używa się mięty pieprzowej, zwanej również lekarską. Skoro o pieprzu mowa, to łatwo wyciągnąć wniosek, iż ta odmiana mięty ma stosunkowo ostry smak. Natomiast mięta Nana, pita głównie na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce, jest łagodniejsza i ma delikatnie inną nutę smakową, która według nas w ustach daje silniejsze uczucie chłodu.
PS. W Maroku piją tą herbatę z ogromną ilością cukru, ale zapewniamy Was, że równie pyszna jest zupełnie niesłodzona – przetestowaliśmy to osobiście.
Dom Herbta - Organic Rooibos


Dodaj komentarz

Odkryj chłodne oblicze herbat cz. 2 – Rooibos – opcja dla leniwych

Dziś kolejny odcinek z cyklu podpowiadającego co pić w upalne i gorące dni. Tym razem proponujemy sposób dla prawdziwych leniwców i stawiamy na napar z czerwonokrzewu, zwany Rooibosem. Rośnie on tylko w Republice Południowej Afryki i jest tam uznawany za napój narodowy. Już samo położenie geograficzne sugeruje, że dobrze sprawdzi się on w wysokich temperaturach.

Dom Herbat - Rooibos

Według nas jego szczególnym atutem jest to, że świetnie smakuje zarówno na gorąco, jak i na zimno. Zawdzięcza to m.in. temu, że napar z Rooibosa nie zawiera charakterystycznej dla herbat goryczki.
Zatem więc, wiele się nie rozwodząc, proponujemy późnym wieczorem zaparzyć wielki dzban Rooibosa i cieszyć się tym owocowo-miodowym w smaku gorącym naparem przed snem. Natomiast to czego nie damy rady wypić przez noc wystygnie i z samego rana będzie czekał na nas już gotowy orzeźwiający chłodny napój.
Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się więcej o samym Rooibosie zajrzyj do naszego poradnika, który o nim opowiada (link)