Dom Herbat Blog – Wszystko o herbacie


Dodaj komentarz

Herbata piękna – wypij i doceń siebie…

Dziś drugi dzień Świąt wielkanocnych i właśnie tego dnia chcemy namówić Cię do podarowania sobie wartościowego prezentu. Tym prezentem jest piękno, którego bardzo często nie dostrzegamy i dla którego jesteśmy zbyt surowi.

Zadbaj o chwilę dla siebie, taką w której nikt nie będzie Cię niepokoił. Zaparz sobie swoją ulubioną, pyszną herbatę i usiądź z nią naprzeciwko lustra. Delektując się jej smakiem, przyjrzy się uważnie swojej twarzy i spróbuj ją opisać. Skoncentruj się na jej drobnych szczegółach, kształtach, kolorze oczu i barwie skóry. Nie zapomnij też o włosach. Opisuj każdy detal po detalu, tak jakbyś pomagała stworzyć swój portret komuś, kto Cię nie widzi….

herbata piękna

Czy to już koniec…?  Sprawdź, czy nie skończyła Ci się też herbata, bo kiedy obejrzysz poniższy film, być może zechcesz spędzić jeszcze trochę czasu przed lustrem przyglądając się sobie 🙂

 

Film powstał  w ramach kampanii reklamowej marki Dove, która uznała, że wiele kobiet nie dostrzega swojego naturalnego piękna i postanowiła pokazać im, jak postrzegają je inni.


Dodaj komentarz

Kuchenne obserwacje

Rano godzina 8:58, kuchnia w sporej korporacji i tłum kłębiących się ludzi. Kubki ustawiane niemal jak na taśmie fabrycznej i w taki sam sposób zalewana zawartość. Nie ważne czy to kawa sypana czy rozpuszczalna, czy torebki umieszczone w kubkach zawierają czarną czy zieloną herbatę. Ledwo zadźwięczał dzwonek w elektrycznym czajniku i już wrzątek leje się do ustawionych naczyń. Ci zjawiający się na ostatnią chwilę w desperackim odruchu leją do kubków gorąc z baniaka z wodą. Nie wielu wie, że leci z niego gorąca woda o temperaturze 70 stopni C, która akurat do zlewania kawy rozpuszczalnej jest idealna. Pasuje również do zielonej herbaty ale zdecydowanie nie do czarnej, ale tym się raczej nikt nie przejmuje. Część osób nie wie nawet jaką herbatę pije, wiedzą jedynie że to co w kubku i najczęściej w torebce to herbata i już.
A wystarczy zjawić się jakieś 15 minut wcześniej lub 17 minut później i można w tym samym pomieszczeniu spotkać już zupełnie inne osoby i zwyczaje. Nagle pojawiają się filiżanki oraz kubki z zaparzaczami. Gdzieniegdzie mignie też specjalne naczynie do yerba mate z wystającą z niego bombillą. Jest trochę mniej pośpiechu i chaosu. Czy to jakiś inny gatunek pracowników czy też są to może menadżerowie wyższego szczebla – zdecydowanie nie. To jedynie ludzie, którzy zapragnęli smakować życie. Dla części z nich smak wybranej herbaty przypomina dom albo wakacje i dzięki temu mogą się na chwilę zrelaksować w pracy. Inni piją zielone lub czerwone herbaty dla zdrowia a zwolennicy yerba mate zdecydowali się na herbaciane doładowanie akumulatorów w ciągu godzin pracy. Każdy z nich ma swoją motywację i swój ulubiony gatunek, wie jak go zaparzyć i co mu daje.

Powyższe łatwo można skomentować, iż to typowa zabiegana sytuacja w pracy. Pojawia się jednak pytanie, czy w domu przypadkiem nie zachowujemy się podobnie. Nie zawsze mamy dużo czasu i niejednokrotnie staramy się nadążyć za liczbą spraw do załatwienia w biegu dnia. Pijemy herbatę ale nawet za dobrze nie wiemy jaką i gdzie odstawiliśmy kubek. Rozmawiamy, czytamy, gotujemy, sprzątamy i gdzieś w między czasie pociągamy łyk naparu. Czasami nie można inaczej, ale pewnie w tygodniu znajdzie się kilka dni, w których można zaparzyć ulubioną herbatę i spędzić 15-20 minut w spokoju sam na sam z herbatą i poczuć jej smak, zapach, fakturę naczynia z którego pijemy. Relaks i poczucie wyciszenia gwarantowane. Może to właśnie ten moment?