Dom Herbat Blog – Wszystko o herbacie

Kuchenne obserwacje

Dodaj komentarz

Rano godzina 8:58, kuchnia w sporej korporacji i tłum kłębiących się ludzi. Kubki ustawiane niemal jak na taśmie fabrycznej i w taki sam sposób zalewana zawartość. Nie ważne czy to kawa sypana czy rozpuszczalna, czy torebki umieszczone w kubkach zawierają czarną czy zieloną herbatę. Ledwo zadźwięczał dzwonek w elektrycznym czajniku i już wrzątek leje się do ustawionych naczyń. Ci zjawiający się na ostatnią chwilę w desperackim odruchu leją do kubków gorąc z baniaka z wodą. Nie wielu wie, że leci z niego gorąca woda o temperaturze 70 stopni C, która akurat do zlewania kawy rozpuszczalnej jest idealna. Pasuje również do zielonej herbaty ale zdecydowanie nie do czarnej, ale tym się raczej nikt nie przejmuje. Część osób nie wie nawet jaką herbatę pije, wiedzą jedynie że to co w kubku i najczęściej w torebce to herbata i już.
A wystarczy zjawić się jakieś 15 minut wcześniej lub 17 minut później i można w tym samym pomieszczeniu spotkać już zupełnie inne osoby i zwyczaje. Nagle pojawiają się filiżanki oraz kubki z zaparzaczami. Gdzieniegdzie mignie też specjalne naczynie do yerba mate z wystającą z niego bombillą. Jest trochę mniej pośpiechu i chaosu. Czy to jakiś inny gatunek pracowników czy też są to może menadżerowie wyższego szczebla – zdecydowanie nie. To jedynie ludzie, którzy zapragnęli smakować życie. Dla części z nich smak wybranej herbaty przypomina dom albo wakacje i dzięki temu mogą się na chwilę zrelaksować w pracy. Inni piją zielone lub czerwone herbaty dla zdrowia a zwolennicy yerba mate zdecydowali się na herbaciane doładowanie akumulatorów w ciągu godzin pracy. Każdy z nich ma swoją motywację i swój ulubiony gatunek, wie jak go zaparzyć i co mu daje.

Powyższe łatwo można skomentować, iż to typowa zabiegana sytuacja w pracy. Pojawia się jednak pytanie, czy w domu przypadkiem nie zachowujemy się podobnie. Nie zawsze mamy dużo czasu i niejednokrotnie staramy się nadążyć za liczbą spraw do załatwienia w biegu dnia. Pijemy herbatę ale nawet za dobrze nie wiemy jaką i gdzie odstawiliśmy kubek. Rozmawiamy, czytamy, gotujemy, sprzątamy i gdzieś w między czasie pociągamy łyk naparu. Czasami nie można inaczej, ale pewnie w tygodniu znajdzie się kilka dni, w których można zaparzyć ulubioną herbatę i spędzić 15-20 minut w spokoju sam na sam z herbatą i poczuć jej smak, zapach, fakturę naczynia z którego pijemy. Relaks i poczucie wyciszenia gwarantowane. Może to właśnie ten moment?

Reklamy

Autor: DomHerbat

Dom Herbat - blog o herbacie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s