Dom Herbat

Herbata czarna a herbata zielona – różnice

24 Styczeń 2010 · Dodaj komentarz

Poniższy artykuł znalazłem na polskojęzycznej stronie Sri Lanka Tea Board – wydał mi się na tyle ciekawy, że przytaczam go w całości:

“Zarówno herbata czarna jak i zielona pochodzi z tej samej rośliny “ Camellia Sinensis”. Zupełnie inne są jednak procesy produkcji, jakim poddawane są liście w celu otrzymania produktu końcowego. Podczas przetwarzania czarnej herbaty, zerwane zielone liście są przez kilka godzin suszone, aby zredukować zawartość wody, a następnie mechanicznie zwijane w celu rozdrobnienia. Proces ten zapoczątkowuje serię reakcji chemicznych katalizowanych przez enzymy w liściu. Reakcje chemiczne następują podczas kolejnej fazy zwanej „utlenianiem” lub „fermentacją”. Główną reakcją jest konwersja „katechin” (flawonowi) będących głównym składnikiem liści, na „teflawiny” i „tearubiginy” itd., które nadają czarnej herbacie charakterystyczny smak. Podczas produkcji zielonej herbaty, zebrane zielone liście wystawiane są na działanie wysokiej temperatury z pary lub ogrzewane na specjalnych blachach w celu zredukowania wilgotności. Pomijana jest natomiast faza utleniania (fermentacji), przez co enzymy nie są uaktywniane. W efekcie, skład chemiczny zielonej herbaty i świeżych, herbacianych liści jest podobny. Herbata „Oolong” poddawana jest krótkotrwałej fermentacji. Czarna herbata stanowi 74% światowej produkcji, zielona 24%, a pozostałe 2% przypada na herbatę Oolong. Herbaty czarna i zielona zawierają zbliżoną ilość „flawonoli”, różniących się jednak strukturą chemiczną. Herbata zielona zawiera więcej flawonoli prostych zwanych „katechinami”, natomiast w herbacie czarnej jest więcej złożonych odmian takich jak „teflawiny” i „tearubiginy”, które powstają w liściach w procesie fermentacji.

Do niedawna uważano, iż z herbat zawierających antyoksydanty najzdrowsza jest herbata zielona. Najnowsze badania „in vitro” wykazały jednak, że teflawiny i tearubiginy, powstałe w procesie produkcji herbaty czarnej, są równie efektowne. Korzyści płynące z picia herbaty czarnej i zielonej są porównywalne, oba rodzaje sprzyjają zdrowiu i dobremu samopoczuciu. W efekcie wybór herbaty pozostaje wyłącznie kwestią gustu.”

→ Zostaw KomentarzKategorie: Herbata
Otagowane:

Herbata o smaku Tiramisu

14 Styczeń 2010 · Dodaj komentarz

W połowie grudnia po raz pierwszy spróbowałem herbaty o nazwie Tiramisu. Ponieważ Tiramisu to jeden z moich ulubionych deserów, dlatego też nie mogłem powstrzymać się i wprowadziłem do swojej oferty herbatę o smaku Tiramisu. Jest to mieszanka czarnej herbaty z ziarenkami kawy, toffi, palonym cukrem oraz kawałkami czekolady.

Plusem tej herbaty jest to, że nie jest taką bombą kaloryczną jak deser z Toskanii. Oczywiście herbatę można obficie posłodzić, ale nadal będzie to nieporównywalnie mniejsza dawka kalorii.

Zapraszam więc do odkrywania nowych smaków.

Przy okazji przestawiam jeden z wielu przepisów na deser Tiramisu

→ Zostaw KomentarzKategorie: Herbaty czarne aromatyzowane

Dom Herbat na Facebooku

17 Grudzień 2009 · Dodaj komentarz

No i dorobiłem się własnej strony na Facebooku.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych którzy mają konto na Facebook, aby się zapisali do “grona fanów”.

→ Zostaw KomentarzKategorie: Herbata

Jesienne wieczory z grzańcem

17 Listopad 2009 · Dodaj komentarz

Wszystkim poszukującym sposobu na jesiennego grzańca polecam artykuł z gazeta.pl pt: “Jesienne rozgrzewacze” którego fragmenty przytaczam poniżej. Grzaniec, krupnik, gorąca czekolada, gorąca herbata z imbirem i korzeniami…wiele jest sposobów by rozgrzać i ciało….i duszę!

Za oknem coraz chłodniej, a zima zbliża się wielkimi krokami. U nas kilka sposobów na podgrzanie temperatury.

Grzaniec, krupnik, miód pitny, ciepła czekolada lub kakao. Sposobów jest wiele, cel jeden: ma być cieplej i smacznie. Kiedy spada temperatura potrzebujemy więcej ciepła. Kubek gorącej czekolady lub grzańca to wspaniałe towarzystwo na jesienne wieczory.

Grzańca tradycyjnie wykonuje się z czerwonego wina. Można również zrobić mieszankę z białym winem lub przygotować grzańca piwnego. Należy pamiętać, że alkohol podgrzewamy, a nie gotujemy. W momencie, gdy wino się zagotuje, traci aromat. Dodajemy przyprawy korzenne, np. cynamon, goździki, imbir. Można wrzucić również plaster pomarańczy. Według tradycyjnej receptury dodajemy też żółtko i miód.

Krupnik swoją historią sięga XVII wieku. Znany również na Litwie, gdzie nazywa się go krupnikas. Do dziś sporządzany jest na bazie staropolskiego przepisu. By uzyskał odpowiedni smak, co kilkanaście dni dorzucano kolejny ze składników. Mimo, iż dłużej leżakujący ma lepszy smak, można go spożywać zaraz po przyrządzeniu. Do gorącego można dorzucić trochę czekolady i masła.

Krupnik polski

  • 0,5 l wódki
  • 2 l spirytusu
  • 1 l przegotowanej wody
  • 1 kg miodu
  • 15 goździków
  • cienko pokrojona skórka z 2 pomarańczy
  • 1 laska wanilii
  • kawałek kory cynamonu
  • 2 gałki muszkatołowe
  • 1 łyżka drobno pokrojonego świeżego imbiru

Miód zagotować z wodą i goździkami. Należy pamiętać o zebraniu piany z powierzchni. Następnie dodajemy skórkę pomarańczy – musi być cienko obrana bez białego miąższu. Dodajemy pokruszoną laskę wanilii, cynamon, startą gałkę muszkatołową i imbir. Całość gotujemy pod przykryciem przez 15 minut. Następnie zestawiamy garnek z ognia i pozostawiamy do ostygnięcia (cały czas pod przykryciem). Gdy ostygnie należy ponownie zagotować, przefiltrować i do gorącego wywaru dodać alkohol. Następnie ponownie przefiltrować, tym razem do butelek, zakorkować i odstawić w chłodne miejsce na 2 – 3 miesiące. Smakuje również zaraz po przyrządzeniu, gdy jest jeszcze gorący.

Gorąca czekolada

Do Europy przywędrowała z Nowego Świata. Gorąca czekolada, kto z nas choć raz nie próbował osłodzić sobie nią zimnych dni? Smakowita mieszanka mleka, czekolady i cukru zrobiła zawrotną karierę. Pita z bitą śmietaną lub na ostro z chilli. Gorąca czekolada to mocna pozycja w repertuarze jesiennych rozgrzewczy.

Gorąca czekolada pomarańczowa

  • 1/3 szklanki zimnej śmietany (36-proc.)
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 4.5 szklanki mleka (3.2-proc.)
  • 4 spore pomarańcze
  • 25-30 dag dobrej czekolady mlecznej
  • 2 łyżki niesłodzonego kakao

 

Ubij śmietanę z brązowym cukrem, przykryj i wstaw do lodówki. Mleko wlej do rondla o grubym dnie. Pomarańcze sparz wrzącą wodą i cieniuteńko obierz ze skórki (najlepiej skrobaczką do warzyw). Skórkę pokrój w paseczki, wrzuć do mleka i powoli zagotuj na średnim ogniu. Zdejmij z ognia, odstaw na 30 minut. Następnie przecedź mleko i ponownie wlej je do rondla. Zagotuj, dodaj posiekaną czekoladę i kakao rozprowadzone w odrobinie zimnego mleka albo wody. Mieszaj, aż czekolada się stopi, a potem podgrzewaj jeszcze minutę, nie przerywając mieszania. Czekoladę wlej do filiżanek, każdą porcję udekoruj kleksem śmietany.

Nie ma jak herbata


Kiedy zawiodą inne sposoby, na jesienną chandrę niezawodna jest herbata. Czarna, zielona, biała, aromatyzowana lub pita z mlekiem albo cytryną. Sposobów na herbacianą rozgrzewkę jest wiele. W Mongolii służyła kiedyś jako środek płatniczy. Prasowane kostki zielonej herbaty zastępowały pieniądze, zwłaszcza z dala od dużych ośrodków administracyjnych. Turcy lubią ją bardziej niż słynną kawę po turecku, bowiem herbata po turecku to niemal napój narodowy. Bardzo mocna, słodka, pita z małych szklaneczek, które trzyma się za brzeg, by nie poparzyć palców. W Japonii picie herbaty to prawdziwy ceremoniał z ustalonymi konwencjami i zwyczajami, które przetrwały prawie niezmienione do dziś. Angielski “five o’clock” natomiast powoli zaczyna odchodzić do lamusa. Zwyczaj zapoczątkowany przez królową Wiktorię i księżnę Bedford ustępuje miejsca innym nawykom. Chodź od czasu do czasu naukowcy straszą, że niezdrowa, my dementujemy: najnowsze doniesienia są bardzo korzystne.

Rozgrzewająca herbata

  • herbata czarna liściasta
  • 2 cm imbir (najlepiej korzeń)
  • 2 goździki
  • szczypta cynamonu
  • cukier
  • (można dodać plasterki świeżych lub suszonych jabłek,  sok z cytryny)

Herbatę zalać wrzątkiem. Dodać pozostałe składniki. Jeśli imbir zetrzemy na tarce zamiast pokroić w plasterki będziemy mieli herbatę o ostrzejszym smaku.

Inne propozycje:

Herbata zielona inaczej

Herbatka rozweselająca z bazylii i miodu

Artykuł pochodzi z Gazeta.pl z serwisu Ugotuj.pl.


→ Zostaw KomentarzKategorie: Informacje praktyczne
Otagowane: ,

Herbata Biała – Pai Mu Tan – White Peony

12 Listopad 2009 · Dodaj komentarz

Herbata Pai Mu Tan – White Peony to herbata biała z chińskiej prowincji Fukien zbierana ze specjalnych krzewów herbacianych Big White wczesną wiosną, kiedy roślina budzi się ze snu zimowego. Herbata ta jest produkowana z nie fermentowanych i nie zwijanych listków. Herbata biała posiada właściwości antynowotworowe.

Pai Mu Tan oznacza Biała Peonia

PaiMuTan4 11-12-2009

Sposób zaparzania:

1-2 łyżeczki na filiżankę (180-200 ml)

Herbatę zalewamy świeżo przegotowaną wodą i ostudzoną do temp. 85 st. C

Czas zaparzanie do7 minut

Niewskazane dodatki smakowe

→ Zostaw KomentarzKategorie: Chińskie herbaty · Herbaty białe